Uczeń Naszej Szkoły,  Michał Przybylski ( klasa VIII b) zajął pierwsze miejsce w rejonowym etapie Ogólnopolskiego Konkursu „Losy Żołnierza  i Oręża Polskiego…” (zawody rejonowe odbyły się 13 grudnia 2018 roku w ZSS w Kobylnicy), pokonując tym samym  wszystkich uczestników  szkół podstawowych ze Słupska i  powiatu słupskiego. Z 93 % wynikiem, Michał powalczy w Gdańsku ( marzec 2019 )  o miano laureata wojewódzkiego etapu tego prestiżowego konkursu. Warto również dodać, że nasz młody historyk  znalazł się w pierwszej „piątce” uczestników z najwyższym wynikiem  zawodów rejonowych z CAŁEGO KRAJU !

20190103 120245

Wielkie gratulacje!

Tomasz  Jeleniewski

Konkurs Miejski na ,,Najciekawszy Bożonarodzeniowy Łańcuch"


07.12.2018r. podczas warsztatów świętego Mikołaja odbyło się uroczyste ogłoszenie wyników oraz rozdanie nagród. Po raz trzeci klasa 5F zajęła 1 miejsce!
Brawo!!

Marta Andrzejewska

 

W Wojewodzkim Konkursie Plastyczno-Fotograficznym pt: "Barwy Jesieni" uczennica Oliwia Ejsmont z kl 5 E zdobyła NAGRODĘ DYREKTORA.  Brawo!!

Marta Andrzejewska

30 listopada odbył się V Wojewódzki Konkurs Piosenki o Morzu "Marina". Wystąpiło 20 solistów i 9 zespołow wokalnych.
Nikola Wypijewska z kl 5 F zdobyla 1 miejsce oraz nagrodę Grand Prix.  Brawo!!

Marta Andrzejewska

 do rejonowego etapu Wojewódzkiego Konkursu Języka Polskiego (klasy gimnazjalne) 2018/2019

1. Antoniewicz Monika Społeczne Gimnazjum Językowe LTO w Lęborku

2. Basarab Natalia Magdalena Szkoła Podstawowa nr 3 w Słupsku

3. Chaciński Michał II LO w Słupsku ( Gimnazjum nr 3 w Słupsku)

4. Czapiewska Aleksandra Anna Szkoła Podstawowa w Kobylnicy

5. Daleka Alicja Hanna Zespół Szkół w Łebieniu

6. Daszkiewicz Sara Szkoła Podstawowa w Leśnicach

7. Gołębiowska Amelia Szkoła Podstawowa nr 1 w Lęborku

8. Gołojuch Katarzyna Szkoła Podstawowa nr 4 w Słupsku

9. Jakszta Kornelia Ewa Społeczne Gimnazjum Językowe LTO w Lęborku

10. Jałeczko Weronika Szkoła Podstawowa nr 4 w Słupsku

11. Jarząb Magdalena Józefa Katolickie Gimnazjum w Słupsku

12. Jurecka Helena Urszula II LO w Słupsku ( Gimnazjum nr 3 w Słupsku)

13. Klawikowska Wiktoria Maria Szkoła Podstawowa w Leśnicach

14. Knut Dobrosław Szkoła Podstawowa nr 1 w Lęborku

15. Kurek Agnieszka Szkoła Podstawowa nr 1 w Lęborku

16. Kurkiewicz Aniela Magdalena II LO w Słupsku ( Gimnazjum nr 3 w Słupsku)

17. Kwiatkowska Julia II LO w Słupsku ( Gimnazjum nr 3 w Słupsku)

18. Lamkiewicz Sara Społeczne Gimnazjum UTO

19. Malek Wiktoria Szkoła Podstawowa w Łebie

20. Niemkowicz Dawid Adam Gimnazjum Mistrzostwa Sportowego UTO

21. Nowakowska Katarzyna Zofia Szkoła Podstawowa w Kobylnicy

22. Nowakowski Radosław Paweł Szkoła Podstawowa w Pobłociu

23. Najmrocka Martyna II LO w Słupsku ( Gimnazjum nr 3 w Słupsku)

24. Perkowska Zuzanna Społeczne Gimnazjum nr 1 STO w Słupsku

25. Pona Milena Katarzyna Zespół Szkolno-Przedszkolny w Smołdzinie

26. Retman Marta Urszula Społeczne Gimnazjum Językowe LTO w Lęborku

27. Romaniuk Dominika Inga Gimnazjum Akademickie w Słupsku

28. Rzeźnicka Aleksandra Marta Zespół Szkolno- Przedszkolny w Smołdzinie

29. Śliwowska Agata II LO w Słupsku ( Gimnazjum nr 3 w Słupsku)

30. Szmigiel Justyna Wiktoria II LO w Słupsku ( Gimnazjum nr 3 w Słupsku)

31. Synowiec Paula Szkoła Podstawowa nr 1 w Lęborku

32. Wojtkowiak Karolina Społeczne Gimnazjum nr 1 STO w Słupsku

33. Zarzycki Adam Społeczne Gimnazjum UTO

34. Zielińska Anna Julia Społeczne Gimnazjum Językowe LTO w Lęborku

35. Żurawik Oliwia Maria II LO w Słupsku ( Gimnazjum nr 3 w Słupsku)

36. Żurawska Julia Szkoła Podstawowa w Łebie

Gratulujemy!

Eliminacje rejonowe odbędą się 11 stycznia 2019 r. o godz. 14.00 w budynku przy ulicy Leszczyńskiego 17. Proszę pamiętać o legitymacjach szkolnych.

RKK

Szkolny Morcinkowy Konkurs Literacko- Plastyczny pt. „Kocham Cię, Polsko!”
25 X 2018r.
Wyniki Morcinkowego Konkursu Literacko- Plastycznego
„ Kocham Cię, Polsko!”


I Etap – KONKURS LITERACKI
Komisja konkursowa w składzie: Jolanta Arciszewska, Martyna Hordejuk, Mariola Dudek wyłoniła laureatów Morcinkowego Konkursu Literackiego
KLASY III-IV
LAUREACI
Zuzanna Kaczmarek kl. III a
Iga Półtorak kl. IV d
Marcel Kostrzewa kl. IV f
WYRÓŻNIENIE
Wiktoria Brzyk kl. IV d
KLASY V- VIII
LAUREACI
Lena Czerwińska kl. VI c
Franek Tołoczko kl. VIII c
WYRÓŻNIENIA
Natalia Nawrocka kl. VII b
Kuba Dymowski kl. VI d
II Etap – KONKURS PLASTYCZNY
Komisja konkursowa w składzie: Sylwia Modzelewska, Margaretta Haładyn, Marta Andrzejewska wyłoniła laureatów Morcinkowego Konkursu Plastycznego
KLASY III-IV
LAUREACI
Karolina Kwiatkowska kl. III b
Anna Prądzyńska kl. III b
Zofia Ślusarska kl. III c
Hanna Mularczyk kl. III c
Misza Szcześniak IV d
WYRÓŻNIENIA
Nikola Chabowska kl. III c
Nadia Błaszczyk kl. III c
Nadia Syrek kl. III c
Maciej Krzeszczyk kl. IV a
KLASY V- VIII
LAUREACI
Mateusz Zubka kl. VI c
Natalia Maliszewska kl. VIII d
Kamila Fracka de Oliva kl. VI c
Julia Ozdoba kl. V e
WYRÓŻNIENIA
Weronika Rydzewska kl. V c
Oliwia Rezler kl. VI b
Wręczenie nagród odbyło się podczas Koncertu patriotycznego, który odbył się 25 X 2018r. Na koncercie zaprezentowano wiersze laureatów konkursu. Prace plastyczne laureatów konkursu zostały wyeksponowane na wystawie pokonkursowej na holu.

Polsko moja
Ty sama wiesz,
co się tu na tej ziemi
działo wstecz.
Tyle bólu wycierpiałaś,
wrogów natarcia odpierałaś,
lecz przetrwałaś mimo to.
Tu, Polsko moja,
nasz Wisła moja,
słychać szum morza,
złocą się zboża.
Nasze góry są wspaniałe,
i te zabytki stare.
I te pieśni i piosenki.
A jaki język polski jest piękny.
Chociaż inne kraje,
również ładne są,
ja i tak kocham-
Polskę swą. Marcel Kostrzewa kl. IV F
KOCHAM CIĘ POLSKO

Dziękuję Ci Polsko za każdy dzień,
za słonko, drzewa, ptaków śpiew.
Ty byłaś zawsze , a jednak z przerwami.
Rozkradli Ciebie sąsiedzi ,
zagrabić dla siebie Cię chcieli.
Lecz Ty przetrwałaś w duszach,
na ustach , w sercach Polaków.
Nie mapy świadczyły o Twej obecności
lecz ludzie , którzy wytrwali w polskości .
Kocham Cię Polsko !

Iga Półtorak IV d

 

Lena Czerwińska kl. VI c
List do Tych, Którzy Opuścili Swoją Ojczyznę

Drogi Młody Wykształcony Człowieku!
Czy spakowałeś już wszystkie potrzebne rzeczy? Zasunąłeś dokładnie walizkę? Weź ten słowniczek z rozmówkami; nie od razu przyzwyczaisz się do używania nowego języka. A ta zielona karta? Nie zgub jej; ona jest twoim biletem do lepszego życia.
W samolocie zająłeś miejsce przy oknie. Patrzysz w ogóle przez nie? Pokaż, że masz odwagę spojrzeć ten ostatni raz na ten kraj bez perspektyw. Widzisz szachownicę tych ogromnych pól, na których uprawiane jest zboże? Powoli maleje, znika. Powiedz, czy będziesz za nim tęsknić tam, za oceanem? Czy odgrzebiesz kiedyś jeszcze wspomnienie wędrówki po tatrzańskich szczytach? Czy nigdy nie porzucisz w sercu tych pięknych zielonych lasów i błękitnych mazurskich jezior? Czy nie zapomnisz o wakacjach nad szarym Bałtykiem i wycieczkach szkolnych do tych dużych, pięknych polskich miast? Do Warszawy, Krakowa, Poznania? Czy opowiesz swoim dzieciom o tym, jak wygląda piękny kraj pomiędzy Odrą a Bugiem? Czy pozwolisz im kiedyś zobaczyć Wisłę?
Czy opowiesz im kiedyś moją historię? Tyle Twoich przodków za mnie poświęciło życie. Pamiętasz jeszcze z lekcji w szkole Orlęta Lwowskie? To były przecież tylko dzieci, tyle było przed nimi. A one umierały za moje granice. Czy nie rozpłynęły się w Twoim umyśle te wszystkie powstania? Kiedy ludzie zrywali się razem, by zerwać łańcuchy. Nie ważne było czy młodzi, czy starzy, kobiety, mężczyźni, czy dzieci. Rzucali na szalę swoje życie, to, co najcenniejsze; byleby Ojczyzna była wolna. Nawet jeśli nie mieli żadnych szans, jeśli zawodziła wszelka pomoc. Ich największym marzeniem było życie w kraju, który Ty teraz opuszczasz. Za to umarli; Ty nie doceniasz ich ofiary. Powiedz, czy jest inaczej? Właśnie nie potrafisz wytrwać we własnej Ojczyźnie. Dlaczego? Bo za granicą będziesz miał w portfelu trzy grosze więcej? Czy jesteś aż takim materialistą? Tyle pięknych ludzi oddawało za ten kraj wszystko, co mieli, a ty nie poświęcisz kupna droższego telefonu? Czy masz tyle buty, aby spojrzeć im wszystkim w oczy i powiedzieć, że umarli na próżno? Że ich ofiara i niezłomność już dawno odeszły w niepamięć?
Ściśnij mocniej tą zieloną kartę. Dłuży Ci się podróż? Nie bój się, dolecisz bezpiecznie, nie ma co się martwić. Ktoś tam na pewno nad Tobą na górze czuwa, wiesz? Nawet, jeśli już nie wierzysz w te bujdy. Co się stało, że odrzuciłeś to, co przez pokolenia było dla Polaków najważniejsze? Czy z lekcji historii nie pamiętasz o Potopie? O Obronie Jasnej Góry? Dlaczego nie chodzisz w niedzielę do kościoła? Nie tłumacz się stwierdzeniem, że księża tylko zabierają pieniądze. Zapewniam Cię, nie tylko oni. Nie mów, że ten temat jest kontrowersyjny. Religia jest częścią kultury tego kraju. Nieodzowną. Przecież w naszej epopei narodowej, Adam Mickiewicz w swojej Inwokacji zwraca się do Matki Boskiej.
Ach, no tak. Rozumiem. Właśnie odcinasz się od tego kraju bez przyszłości. Idź, biegnij. Tam na ciebie czeka… co w ogóle? Praca i pieniądze. Nowe, lepsze życie. Świetlana kariera zawodowa. Społeczeństwo otwarte na wszelkie nowości. Zamknij ten rozdział z zimną krwią. Z kamienną twarzą. Chciałabym, byś kiedyś do niego wrócił. Czy jeszcze kiedyś odwiedzisz kraj nad Wisłą? Kraj pełen absurdów i paradoksów. Kraj, w którym tak słabo płacą. Kraj, w którym od uczciwie zarabiających lepiej żyją na socjalu. Kraj, który nie jest rozwinięty technologicznie. Kraj z niskim PKB. Kraj o słabo rozwiniętej turystyce. Kraj, który przy innych jest jeszcze w epoce kamienia łupanego. Kraj, w którym wszyscy ludzie to pijacy i trutnie. Kraj, którym rządzą sami złodzieje.
Czy Ty tego nie widzisz?! Tego, jaki masz potencjał? Nie widzisz, że to właśnie Ty możesz to zmienić? Naprawić? Jesteś młody, inteligentny, pomysłowy. To właśnie Ty możesz zbudować przyszłość państwu bez przyszłości. Wróć zza oceanu. Na wzór tamtejszych załóż firmę tutaj. Panuje u nas demokracja, głosuj tak, aby zmienić sytuację na lepszą. Osiedl się tutaj, tu jest bezpieczniej. Zbuduj tu dom, załóż rodzinę. Zaprowadź dzieci do polskiej szkoły, do kościoła. Stwórz dla nich perspektywy. Możesz to zrobić. Masz talent, masz wiedzę, pomysł, umiejętności. Dlaczego więc na zawsze wyjeżdżasz? Co Cię tak oślepiło? Czy to blask tego, co w życiu nie jest najważniejsze? Przecież zawsze Ci mówili: nie wszystko złoto, co się świeci. Zapomniałeś już o tym? Przecież przez całe życie Cię każdy tak ostrzegał. Nawet nie próbuj zaprzeczać. Nie jesteś przypadkiem zbyt młody na Alzheimera?
Spójrz przez okno, pod Tobą tylko bezkresne morze. Atlantyk. Szary i zimny, nie nadaje się na kąpiel, chociaż o gustach się nie dyskutuje. Plaża w Ustce wygląda chyba jednak bardziej kusząco, co nie? Albo chociażby te Mazury. Pamiętasz tą kolonię? Jak z kolegami pływałeś po jeziorze Śniardwy żaglówką, a gdy dotarliście na sam środek, nigdzie nie mogliście dojrzeć brzegu. Jak sprzedawali malutkie gałki lodów za absurdalnie wysoką cenę, a parówkę w zwykłej grahamce tytułowali jako hod-dog. Nie chcesz tam wracać? Zakopiesz te wspomnienia? Może od razu wyrzuć je przez okno do Atlantyku. Ciekawe co robią Twoi koledzy. Czy oni też wyjechali goniąc za lepiej płatną pracą jak Ty? A może zostali? Jeśli wciąż mieszkają w tym państwie bez perspektyw, czy wyzwiesz ich od sentymentalnych baranów? Wiesz, powinieneś ich podziwiać. Oni się nie poddali i próbują naprawić swoją Ojczyznę. Nowocześni Romantycy, co? Chyba jakoś tak ich określasz, prawda?
Wróć do Ojczyzny. Jeszcze nie wszystko jest stracone. Ty to wiesz. Ja na Ciebie czekam. Wierzę, że jednak przylecisz z powrotem. Że jednak już przemyślałeś sobie wszystko dokładnie. Wiesz, jak postąpić. To zależy tylko od Ciebie. Wiem, że potrafisz zmienić kraj bez przyszłości. Tobie to się na pewno uda. Podczas gdy jednak będziesz za Wielką Wodą pamiętaj o tym, kim jesteś. Skąd pochodzisz. Pokaż, że nie jest Ci to obojętne. Masz dokąd wracać. Zostawiłeś swój dom, ale zawsze możesz wrócić. Ja czekam na Ciebie cierpliwie, tak jak i a innych, którzy mnie opuścili.
Pewnie już dawno zdążyłeś się domyślić, kto jest nadawcą…

Twoja Ojczyzna,
Rzeczpospolita Polska

Nasza Polska
Piękna nasza Polska cała,
Mimo, że wiele przez lata wycierpiała.
Najazdy, wojny czy rozbiory,
Zniszczone miasta i zabory.
Rodacy nasi walczyli wytrwale,
O wolności, tradycję i obyczaje.
Życie za ciebie Polsko oddali,
Żołnierze nasi wspaniali…….

Zuzia Kaczmarek kl. III a

 

Kocham Cię Polsko!
Natalia Nawrocka kl. VII B
Zapytała mnie Pani,
na lekcji z języka polskiego,
Za co kocham Polskę,
Mój Kraj nad Wisłą.
Jak zmieścić moje uczucia w słowa,
kiedy tych miłości wiele?
Kocham mój dom
Pod biało- czerwonym dachem
Za dzień powszedni i świąteczny,
Za spokój na błękitnym niebie
Bez nalotów samolotów.
Kocham za otwarte piekarnie,
gdzie nie brakuje chleba
I za cukiernie z mnóstwem słodkości.
Kocham za spacery z rodzicami
i braćmi nad rzeka Słupią
oraz za wspólne wycieczki w rożne Kraju strony.
Kocham za zapach łąk, lasów, kwiatów
I za smak obiadów przy rodzinnym stole.
Za bezpieczną drogę do szkoły
i za zabawy z rówieśnikami na podwórku.
Kocham, bo jakże może być inaczej,
kiedy jestem dzieckiem Polski.

 

Kocham Cię, Polsko!
Kuba Dymowski kl. VI d
Kocham Cię, Polsko, za Twe piękne krosno, za twe piękne łąki, miasta i wioski.
Kiedy się budzę, wstaję i myślę z troski Kocham Cię jak Język Polski.
Gdy jest mi smutno, gdy jestem radosny,
gdy słyszę pierwsze oznaki wiosny.
Gdy myślę i tańczę, gdy gram w piłkę
i śpiewam zawsze o Tobie.
Pamiętam Polsko, bo tyle do szczęścia mi potrzeba. A kiedy będę w wielkiej potrzebie, wtedy szeroko uśmiechnę się do Ciebie.
Wiem, że będziesz zawsze i wszędzie,
boś Ty najlepsza Polska jedyna,
nasza Ojczyzna z Orłem w Koronie,
na biało czerwonej fladze powiewasz,
dając nam przykład, jak zachować się trzeba.
Ciebie kochamy, Ciebie wielbimy mateczko nasza, na chwałę wznosimy.
Kochana Polsko trwaj nam kolejne sto lat,
tak jak do tej pory,
a będziemy dumni w dnie i wieczory.

 

KOCHAM CIĘ POLSKO
POLSKA, POLSKA TO MOJA RODZINA, TO MOJA MATKA.
MOJA MIŁOŚĆ I ODDANIE.
UCZYŁ MNIE TEGO DZIADEK, UCZY MNIE TATO
JESTEM JEJ SYNEM.

KOCHAM JĄ ZA WOLNOŚĆ,
ZA KORONĘ NA GŁOWIE ORLA, KOCHAM KOLORY NA NASZEJ FLADZE
CZYSTOŚĆ I KREW.
KREW PRZELANĄ PRZEZ NASZE SIOSTRY I BRACI,
BYM JA MÓGŁ TERAZ Z GODNOŚCIĄ ZWAĆ SIĘ POLAKIEM.

JESTEM CI WDZIĘCZNY MOJA OJCZYZNO ZA ME BEZTROSKIE
I W POKOJU DZIECIŃSTWO.
A TWOJĄ MIŁOŚĆ I BEZGRANICZNĄ DOBROĆ,
ZA DOBROBYT I GODNOŚĆ.

JESTEŚ MĄ MATKĄ, MĄ UKOCHANĄ.
MOJĄ PRZYSZŁOŚCIĄ TAK WSPANIAŁĄ.
A WIEM, ŻE BĘDĄC TWOIM SYNEM
MAM OBOWIĄZEK WOBEC SWEJ MATKI
CHRONIĆ I BRONIĆ CIĘ MOJA POLSKO,
BY MIŁOŚĆ I POKÓJ NA ZAWSZE BYŁ Z NAMI.

Franek Tołoczko kl. VIII c

 

Wiktoria Brzyk kl. IV D
Trudna rozmowa
Był wieczór, za oknem wiatr próbował zerwać ostatnie liście z drzew, a deszcz rytmicznie uderzał o szyby. Jesienna pogoda powodowała, że Julka się wyciszała. Uwielbiała tę porę roku, często brała kubek gorącej herbaty, paczkę ciastek, ciepły koc, ciekawą książkę i zatapiała się w świecie wymyślonych postaci. Ale nie tym razem. Julka czekała, aż mam skończy sprzątać po kolacji, chciała z nią porozmawiać. W końcu zobaczyła, że ma okazję.
- Mamo?- spytała
- Słucham skarbie?- odpowiedziała mama podnosząc oczy znad sterty prania, które miała właśnie posegregować.
- Skąd wiadomo czy się coś kocha? - zaczęła niepewnie Julka
- Coś czy kogoś? – spytała mama z uśmiechem
- No tak ogólnie- odpowiedziała Julka
- No wiesz, kochać można za wszystko i za nic, można kochać za coś i kochać mimo wszystko, takie rzeczy się czuje Juleczko- odparła mama
- A kraj, mamo? Czy można kochać swój kraj? – spytała
- Kraj powinno się kochać- odparła mama
- To dlaczego tylu ludzi ciągle źle mówi o Polsce? – wybuchła Julka
- Córcia, ojczyzna to taka duża rodzina i jak w każdej rodzinie zdarzają się nieporozumienia i kłótnie- uspakajała mama
- A Ty mamo? Kochasz Polskę?- rzuciła nagle Julka
- Bardzo! Jestem patriotką od czubka głowy po stopy – odparła mama
- A za co kochasz tę swoja Polskę? – rzuciła ironicznie Julka

I wtedy mama wstała, wzięła głęboki oddech i popatrzyła córce głęboko w oczy. Julka zobaczyła w tych oczach wszystko: miłość, oddanie, ofiarność, odwagę i niezłomność. Przytuliła się do niej z całej siły, wiedziała, że swoim wybuchem sprawiła mamie przykrość.
Gdy Julka myślała, że burza przeszła obok, usłyszała głos mamy.
- Córcia, kocham Polskę przede wszystkim za wolność, a to znaczy dla mnie najwięcej. Bo dzięki wolności możesz chodzić do szkoły, możesz wybrać zawód w przyszłości jaki tylko Ci się wymarzy, gdy brakuje ci czegoś idziesz po prostu do sklepu i kupujesz, możesz przyjaźnić się z osobami innej religii, możesz spać spokojnie nie bojąc się, że nagle w środku nocy spadnie ci na głowę bomba. Każdy pewnie kocha Polskę inaczej, na swój sposób. Ale jestem pewna córeczko, że każdy Polak kocha swój kraj, tylko ta miłość jest ukryta głęboko i czeka na przebudzenie.
Mamo?- szepnęła Julka po chwili milczenia
- Tak? – odparła zamyślona mama
- Ja też kocham Polskę- odparła z przekonaniem Jula

 

1. Jan Michałowicz - Gimnazjum z Oddziałami Integracyjnymi nr 6 im. Ireny Sendler w Słupsku,

2. Mikhail Tarasiuk - Gimnazjum z Oddziałami Integracyjnymi nr 6 im. Ireny Sendler w Słupsku,

3. Nikola Korwin - Piotrowska - Społeczne Gimnazjum Usteckiego Towarzystwa Oświatowego, Ustka

4. Michał Czechowicz - Społeczne Gimnazjum Usteckiego Towarzystwa Oświatowego, Ustka,

5. Zachariasz Jażdżewski - Społeczne Gimnazjum Językowe LTO, Lębork,

6. Mateusz Tarkowski - Społeczne Gimnazjum Językowe LTO, Lębork,

7. Bartosz Sulikowski - Gimnazjum z Oddziałami Integracyjnymi nr4 w Słupsku,

8. Bartosz Kopania - Szkoła Podstawowa im. Kornela Makuszyńskiego w Kobylnicy,

9. Julia Adamska - Zespół Szkół, Parchowo, ul. Kartuska 19A,

10. Jakub Dobrowolski - Szkoła Podstawowa im. Polskich Noblistów, Dretyń,

11. Olaf Kulwas - Szkoła Podstawowa im. Ludzi Morza w Objeździe

12. Daria Kropidłowska - Szkoła Podstawowa Nr 1 w Lęborku,

13. Agata Steciuk - Szkoła Podstawowa Nr 1 w Lęborku,

14. Dobrosław Knut - Szkoła Podstawowa Nr 1 w Lęborku,

15. Wojciech Antonowski - Szkoła Podstawowa Nr 11 w Słupsku,

16. Agnieszka Miks - Szkoła Podstawowa Nr 1 w Lęborku,

17. Monika Depka Prądzinska - Zespół Szkół w Lipnicy,

18. Natalia Drzewiecka - Szkoła Podstawowa Nr 11 w Słupsku,

19. Mateusz Wizner - Szkoła Podstawowa Nr 1, Bytów,

20. Julia Filewicz - Gimnazjum Nr2 w Bytowie,

21. Zuzanna Sobczuk - II Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi w Słupsku,

22. Adam Zarzycki - Społeczne Gimnazjum Usteckiego Towarzystwa Oświatowego, Ustka

23. Wiktoria Sztobnicka - Szkoła Podstawowa im. Zjednoczonej Europy w Starkowie.

WSZYSTKIM SERDECZNIE GRATULUJEMY I ŻYCZYMY DALSZYCH SUKCESÓW !!!!!

:1. Robert Rzepecki - Szkoła Podstawowa im. Ludzi Morza w Objeździe,

2. Piotr Czupajło - Szkoła Podstawowa Nr 10 w Słupsku,

3. Bartek Pepliński - Szkoła Podstawowa w Kwakowie

4. Borys Szczypek - Szkoła Podstawowa Nr 6 w Słupsku,

5. Wojciech Sopala - Szkoła Podstawowa Nr 8 w Słupsku,

6. Oliwia Wiszniewska - Szkoła Podstawowa w Kwakowie,

7. Antoni Kostarczyk - Szkoła Podstawowa w Kobylnicy,

8. Jakub Czarnowski - Szkoła Podstawowa w Kobylnicy,

9. Kacper Strzałka - Szkoła Podstawowa Nr 3 w Słupsku,

10. Zofia Bugiel - Szkoła Podstawowa Nr 3 w Słupsku,

11. Lucjan Jaworski - Zespół Szkół w Damnicy, Szkoła Podstawowa Nr 1, Damnica,

WSZYSTKIM SERDECZNIE GRATULUJEMY I ŻYCZYMY DALSZYCH SUKCESÓW !!!!!!!!

 

 

 

Ogólnopolski Konkurs Historyczno – Plastyczny
W piątek, 26 października, uczniowie naszej szkoły, Lena Czerwińska z klasy VIC i Kuba Dymowski z klasy VID uczestniczyli w  Wielkiej Gali wręczania nagród Ogólnopolskiego Konkursu Historyczno – Plastycznego  „100 BOHATERÓW NA 100 LAT NIEPODLEGŁOŚCI”  w SP225 im.J.Gardeckiego w Warszawie. Konkurs objął patronatem honorowym Mazowiecki Kurator Oświaty. Laureaci konkursu  w towarzystwie swoich nauczycieli i rodziców przyjechali z całej Polski. 
Zgromadzeni obejrzeli część artystyczną przygotowaną przez nauczycieli i uczniów.  Ze łzami w oczach uczestnicy wysłuchali przepięknych, polskich pieśni patriotycznych.
Publiczność została oczarowana przepięknym montażem słowno muzycznym do utworu F. Chopina w wykonaniu uczniów.
Zaprezentowane prace laureatów, w tym projekty Leny i Kuby spotkały się z ogromnym zainteresowaniem wszystkich zgromadzonych.
Po zakończeniu Wielkiej Gali w towarzystwie nauczycieli historii  nasi uczniowie udali się na wycieczkę po stolicy.
Pełna radości atmosfera towarzysząca tej uroczystości na długo pozostanie w ich sercach.
Prace konkursowe będą zaprezentowane na wystawach związanych z obchodami 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.
Cenne nagrody rzeczowe, w tym pamiątkowe kolekcjonerskie banknoty z Józefem Piłsudskim,  ufundowali: Centrum Pieniądza przy NBP, Rada Rodziców SP225 oraz Burmistrz Dzielnicy Wola m.st. Warszawy.
 
Tomasz Jeleniewski

Uczniowie naszej Szkoły, Lena Czerwińska (VIc) i Kuba Dymowski (VId) zostali laureatami etapu krajowego Ogólnopolskiego konkursu plastyczno - historycznego 100 Bohaterów na 100 Lat Niepodległości. W związku z tym wydarzeniem nasi uczniowie zostali zaproszeni do Warszawy na uroczystą galę wręczenia nagród. Wielkie gratulacje!

T. Jeleniewski

Regulamin

Karta zgłoszenia ucznia do konkursu

    Dn. 5 czerwca 2018r. odbył się finał turnieju "Prewencja ale inaczej",który składał  się z dwóch części: sportowej i wiedzowej.   Wzięło w nim udział 10 słupskich szkół podstawowych.  Nasza szkoła zajęła II miejsce. Gratulacje

Opiekunowie: p.M.Jęchorek, p.I.Skiba-Dąbrowska

Wyniki  Morcinkowego Konkursu  Literacko- Plastycznego – I ETAP

Komisja konkursowa w składzie: Danuta Wyrwas, Jolanta Arciszewska, Martyna Hordejuk wyłoniła laureatów Morcinkowego Konkursu  Literacko- Plastycznego – I ETAP

LAUREACI

KLASY  III-IV

Iga Półtorak   kl. III d

Marcel Kostrzewa  kl. III f

KLASY  V- VII

Lena Czerwińska   kl. V c

Oliwia Michałowska   kl. VII c

Barbara Danielewska   kl. VII e

 

WYRÓŻNIENIA

KLASY  III-IV

Nina Niezabitowska  kl. III f

Wiktoria Brzyk   kl. III d

Misza Szcześniak  kl. III d

KLASY  V- VII

Oliwia Ejsmont    kl. IV e

Marcel Raszewski   kl. IV a

Franciszek Tołoczko  kl. VII c

Gratulujemy!!!              

Wręczenie nagród nastąpi podczas całonocnej imprezy „Morcinkowa  Zaczarowana Noc”, która  odbędzie się            15 czerwca 2018r.

 

Zapraszamy do  II  etapu  konkursu:

 

  1. Przedmiotem konkursu  jest wykonanie ilustracji do nagrodzonych wierszy i opowiadań umieszczonych na stronie internetowej naszej szkoły www.sp4slupsk.pl – zakładka KONKURSY
  2. Termin składania prac upływa 11 czerwca 2018r.

  Prace prosimy dostarczyć do sali 48  ( segment klas I-III)

                                                                                                              Organizator konkursu

                                                                                                                   Mariola Dudek

 

NIEUDANA WYCIECZKA

                                       Iga Półtorak kl. III d

 

                                                                                     Uciekła mi moja laleczka.

                                                                                     Ach, co to była za ucieczka!

                                                                                     Świat zwiedzić chciała,

                                                                                     w podróż się wybrała.

                                                                                     Zabrała plecaczek

                                                                                     i swój różowy kubraczek.

                                                                                     Lecz szybko wróciła,

                                                                                     bo bilecik na pociąg zgubiła.

 

MAŁY KOSMITA

                                       Iga Półtorak kl. III d

 

W mojej łazience mieszka kosmita

rano, wieczorem rodziców wita.

Srebrny, błyszczący pod wanną znika.

Siostra straszyła mnie tym kosmitą,

że mnie ugryzie, że krew wypije,

ledwo  ze strachu ja teraz żyję.

Tata się śmieje, mama przytula

i mówią, że to robak -brzydula.

A ja się boję pójść do łazienki,

że on wyskoczy wprost spod wanienki.

Mama już miała plan odpowiedni

-Trzeba przeczytać w encyklopedii,

kiedy go poznasz, bać się przestaniesz,

bo to łazienek częsty mieszkaniec.

Wtedy poznałam pana Rybika

i oczywiście to nie kosmita!



MUZYKALNY PRZYJACIEL

                             Iga Półtorak kl. III d

 

         W lipcu gdy jest ładna pogoda ja i moja rodzina spędzamy dużo czasu w ogrodzie. Właśnie tam poznałam mojego przyjaciela, którego bardzo pokochałam, a był nim świerszczyk.  

        Świerszcz  pięknie grał, a ja z wielką przyjemnością przysłuchiwałam się wygrywanej przez niego melodii. Gdy leżałam na hamaku ta muzyka zawsze mnie usypiała. Pewnego dnia pomyślałam sobie, że mogłabym go zabrać do domu , aby grał mi kołysanki do snu. Złapałam przyjaciela i zamknęłam  w pudełku po zapałkach , aby w ten sposób zanieść go do mojego pokoju. Przygotowałam dla świerszcza domek z pudełka po butach a wycięte otwory na okna i drzwi okleiłam firanką. Po kolacji nie mogłam się doczekać pójścia spać. Niestety kiedy czekałam w łóżku na dźwięki kołysanki ,mój przyjaciel ani razu nie zagrał. Nie grał też przez kilka kolejnych dni. Przynosiłam mu kwiaty, listki, dekorowałam jego  domek, ale nic się nie zmieniło. Świerszcz nie grał tylko siedział na kwiatku stokrotki i wyglądał na smutnego. Opowiedziałam o wszystkim mamie. Mamusia wytłumaczyła mi ,że choć domek jest śliczny i kolorowy, to nie zastąpi świerszczykowi pachnącego ogrodu, który jest jego prawdziwym domem. Następnego dnia zaniosłam mojego przyjaciela do ogrodu i przekonałam się, że mama miała rację, ponieważ wkrótce usłyszałam moją ulubioną melodię. Cieszyłam się bardzo słuchając codziennie  pięknej muzyki Gucia ,bo tak go nazwałam. Gdy zmieniła się pogoda i nadeszło kilka deszczowych dni było mi przykro, że nie mogę wychodzić na dwór. Jakie było moje zdziwienie gdy grałam na skrzypcach i przez uchylone okno usłyszałam znajomy dźwięk. Podbiegłam do okna, na parapecie siedział Gucio , który grał razem ze mną. I choć mama mi nie wierzy jestem pewna ,że widziałam jak mrugnął do mnie okiem.

       Teraz mamy już ustalony plan lekcji muzyki. Kiedy jest ładna pogoda to ja odwiedzam świerszcza  w ogrodzie i słucham jak gra. Gdy są dni pochmurne muzykujemy wspólnie, j a na skrzypcach w moim pokoju , a Gucio za oknem na parapecie. Kocham mojego przyjaciela. Cieszę się , że nie ma mi za złe jak go uwięziłam. Wiem, że dla wszystkich stworzeń ich środowisko naturalne jest najlepszym domem.

SŁUPSK- MOJE MIASTO

                               Marcel Kostrzewa kl. III f

                                                                   Słupsk to moje miasto rodzinne

                                                                    i nie zamienię go na inne.

                                                                   Tu się w nim urodziłem

                                                                   i bardzo się z nim żyłem.

                                                                  Do szkoły nr 4 tutaj chodzę,

                                                                  by uzyskać nową wiedzę

                                                                  o historii mego miasta,

                                                                  by je poznać jeszcze lepiej.

                                                                  Są w nim mosty, a pod mostem

                                                                  płynie rzeka Słupia, co ma trzy odnóża,

                                                                  krętą serpentyną do Bałtyku ucieka.

                                                                  Jest w nim Zamek , Stare Kamienice i Kościoły.

                                                                  Jest Brama i Spichlerz Richtera

                                                                  tam babcia mnie na herbatę zabiera.

                                                                  W ratuszu Pan Prezydent urzęduje

                                                                   i nasze miasto po całym świecie promuje.

                                                                  A na Baszcie siedzi czarownica

                                                                  i z każdej strony wszystkim się zachwyca .

                                                                  Lubię po Słupsku spacerować,

                                                                  bo jest co zwiedzać i podziwiać

                                                                  pełno tajemnic wciąż do odkrycia .

 

MARZYĆ MOŻNA ZAWSZE

                          

                                                                                                    Nina Niezabitowska kl. III f

                                                                                      Mam marzenia małe, duże,

                                                                                      a każde bardzo piękne.

                                                                                     Chcę mieć drabinę, żeby dosięgnąć gwiazd,

                                                                                     śnię o koniu czarnogrzywym,

                                                                                     jak kłusuję na nim przez łąki majowe.

                                                                                    Gdy zamykam oczy,

                                                                                    marzenia czuję pod powiekami.

                                                                                    Pragnę dla mojej rodziny zdrowia,

                                                                                    a dla wszystkich miłości i szczęścia,

                                                                                    dużo dobrych gestów od serca.

                                                                                  Bliskości w czułych spojrzeniach

                                                                                  i ciepła serdecznych dotyków.

                                                                                  Nigdy nie przestanę marzyć,

                                                                                  bo wiem, że marzenia się spełniają,

                                                                                  tylko trzeba w to uwierzyć!

                                                                                  A TY O CZYM MARZYSZ?



MOJA OJCZYZNA

                                    Wiktoria Brzyk kl. III d

Ojczyzna jest jak moja rodzina

Najważniejsza dla mnie dłoń matczyna

Za oknem flaga powiewa

w biało-czerwonym kolorze,

Dzisiaj Hymn  Polski zaśpiewam

o Ojczystym bohaterstwie, honorze.

Dzisiaj z mamą i tatą

Pochylę głowę nad stratą

Którą kiedyś poniosła

cała nasza piękna Polska

Piękna jest nasza ziemia ojczysta

Piękne są góry, piękna jest Wisła

Kocham pola i łąki lasy, morze i góry.

Lubię słuchać skowronki, latem oglądać chmury.

Co tam Ameryka, co tam inne kraje

Tu jest moja Polska kochana i tu już zostaję!!!

 

MAMA

 

                                 Misza Szcześniak kl. III d

 

Mama jak to mama pierze, prasuje, zamiata, a ogólnie sprząta cały dom.

Mąż wychodzi do pracy, dzieci do szkoły, a mama zostaje z bałaganem całym.

I dlatego jest ten dzień DZIEŃ MAMY, by wynagrodzić wszystkie jej smutki i troski.

Tata kupi kwiatki, a dzieci namalują obrazki i jeszcze podpiszą
„Twoje kochane dzieciaczki”.

To jednak nie koniec niespodzianek.

Szybko ciuszki do praleczki, bluzki, czapki, spodeneczki.

Prasowanie, zamiatanie – wszystko szybko poukładane i posprzątane.

Kwiatki stoją już gotowe, a na deser babeczki czekoladowe.

W ten dzień szczególny wszyscy sprzątają, a mamusie nic nie robią,
tylko odpoczywają.

Naszej Mamy oczy uśmiechnięte to dla dzieciaków wielkie szczęście!

Piękne chwile dla mamy na tym świecie by były, gdyby dzieciaki
DZIEŃ MAMY codziennie obchodziły!

 

Wiosna

                                                  Marcel Raszewski kl. IV a

Ciepły wietrzyk biegnie lasem,

biegnie polem, wiejską drogą,

do miasteczka mknie radośnie,

przytupując sobie nogą.

 

Wiosna, wiosna taka piękna,

wkoło liśćmi zawitała,

kolorowych kwiatków ogrom,

zostawiła i pognała.

 

Wokół słychać ptaków śpiew,

trzy motylki tańczą wkoło,

pszczółki bzyczą zachwycone,

bzy zapachem chylą czoło.

 

Niesamowite przeżycie

                                                    Oliwia Ejsmont kl. IV e   

Pewnego dnia znalazłam się na bezludnej wyspie. Była to zimowa sobota. Czytałam książkę, którą wypożyczyłam wczoraj w miejskiej bibliotece. Bardzo wciągnęło mnie to opowiadanie, bo w niecałe pół godziny przeczytałam pół lektury. Książka pod tytułem "Wyprawa w nieznane" opowiada o dwójce rodzeństwa - Emilu i Emylly, którzy wybrali się na bezludną wyspę i przeżyli tam wiele różnych przygód.

Pomyślałam, że też chciałabym wybrać się na taką wyprawę. W pewnym momencie na jednej ze stron książki zauważyłam tajemniczy napis, zaniepokoiłam się, więc pobiegłam do mamy. Pokazałam jej to zdanie, ale ona nic nie ujrzała. Popatrzyłam raz jeszcze na tę stronę i dalej widniał taki napis "otwórz książkę na ostatniej stronie". Gdy weszłam do swojego pokoju zastanawiałam się skąd wziął się ten napis. Początkowo pomyślałam, że osoba, która wypożyczyła przede mną tę książkę, napisała to zdanie, ale nie zgadzały się dwie rzeczy. Po pierwsze, że pani bibliotekarka powiedziała, że mam szczęście, bo to nowa książka. Po drugie, dlaczego tylko ja widziałam ten napis. Postanowiłam otworzyć książkę na ostatniej stronie i ujrzałam kolejne zdanie "jeśli to czytasz to znaczy, że w nas wierzysz". Przez chwilę nie wiedziałam co to znaczy, ale zaczęłam czytać dalej - "wiemy że możesz się niepokoić, ale to my Emil i Emylly. Posłuchaj, utknęliśmy na bezludnej wyspie i tylko ty możesz nas uratować". Było mi bardzo przykro i naprawdę chciałam im pomóc, ale nie wiedziałam jak to zrobić. W tej chwili zobaczyłam, że róg książki jest zagięty, więc postanowiłam go wyprostować i nagle moim oczom ukazał się kolejny napis "za chwilę przeniesiesz się na bezludną wyspę, spakuj potrzebne rzeczy, nie przesadź". Po przeczytaniu tego, nie miałam pojęcia, jak przeniosę się na tę wyspę, ale zgodnie z prośbą spakowałam potrzebne rzeczy. Pięć minut później w pokoju zrobiło się bardzo jasno i ze środka dywanu wyłonił się złoty klucz. Pomyślałam, że moja podróż właśnie się zaczyna, więc wzięłam torebkę i złapałam się klucza. Tak jak przewidywałam, przeniosłam się na bezludną wyspę. Widocznie podróż była długa, bo gdy wyruszałam, jeszcze świeciło słońce, a jak dotarłam na miejsce, zaczęło się ściemniać. Na wyspie powitali mnie Emil i Emylly, którzy naprawdę cieszyli się z mojego przyjazdu. Razem poszliśmy do szałasu, który zbudowali. Wzięłam śpiwór, który spakowałam do torebki i poszłam spać. Następnego dnia wstałam bardzo wcześnie, zjadłam śniadanie i poszłam sprawdzić czy Emil i Emylly już wstali. Okazało się, że już od godziny spędzają czas grając w piłkę plażową. Zapytałam się ich w jaki sposób mamy wrócić do swoich domów, a oni odpowiedzieli, że pewnego dnia w piasku znaleźli mapę, która prowadzi do tajemniczego klucza, który pozwoli nam wrócić do domu. Powiedziałam im, że na tę wyspę przeniósł mnie złoty klucz. Odpowiedzieli, że to ułatwi nam zadanie, ponieważ osoby, które wybrał klucz, mogą o wiele łatwiej go znaleźć. Zaproponowałam, żeby wyruszyć na poszukiwania, ale Emylly powiedziała, abyśmy najpierw zjedli obiad. Po zjedzeniu wzięliśmy mapę i poszliśmy w głąb dżungli. Po dwudziestu minutach doszliśmy do miejsca gdzie miał znajdować się klucz. Zauważyłam go na samym szczycie góry i zapytałam się Emila i Emylly jak mamy się tam dostać. Rodzeństwo odrzekło zgodnie, że muszę się skupić, a przedmiot sam do mnie przyjdzie. W tej chwili zapadła cisza, słyszałam tylko jak Emil mówił, żebym pomyślałam o kimś, kogo kocham. Skupiłam się i przypomniałam sobie o rodzinie, którą bardzo kocham i nagle klucz znalazł się w moich dłoniach. Emylly stwierdziła, że wszyscy muszą złapać się za ręce i pomyśleć o powrocie do domu. Zamknęłam oczy i przeniosłam się do swojego pokoju.

Gdy już siedziałam na łóżku, sprawdziłam czy z książki zniknęły napisy. Okazało się, że już ich nie było. Bardzo podobała mi się ta wyprawa i na pewno nigdy jej nie zapomnę, choć do końca nie wiem, czy naprawdę się wydarzyła.

 

O marzeniach

                                                                                                      Lena Czerwińska kl. V c

 

Czasem warto pomyśleć choćby nad niepozornym słowem. Pewnie nieraz słyszałeś na lekcji wychowawczej hasła typu: ,,słowa mogą ranić”, ,,słowa mają swoją moc”, ,,przemoc psychiczna jest tak samo groźna jak fizyczna”... Owszem, to jest ważne, ale mi nie chodzi o złe znaczenie. Według mnie, wszystko może mieć swój wygląd. Chociażby... marzenie. To takie piękne i delikatne słowo. Takie ciche i słodkie. Myślę, że marzenia mogłyby wyglądać jak piórka.

Dlaczego? To proste – jeśli wypuścisz je z ręki są dwie opcje. Pierwsza jest taka, że pióro naturalnie spadnie na ziemię. Ubrudzi się i pokryje kurzem oraz pyłem przyziemności i codzienności, zniknie, a ty o nim zapomnisz. Podepczesz je kilka razy wielkim i ciężkim butem, sprawiając sobie samemu ból. Pomyślisz – to przecież czysty masochizm, ale taka jest prawda: nawet nie wiesz, kiedy skazujesz siebie na moralne cierpienie. Może kiedyś przypomnisz sobie o tym piórku, odnajdziesz gdzieś na dnie swoich myśli, ale już go nie poznasz. Dlatego  że takie pragnienie jest małym dzieciątkiem, które mieszka w każdym z nas – we mnie, w tobie, nawet w tej nauczycielce od znienawidzonego przez ciebie przedmiotu. Takim dzieckiem byłeś, gdy dopiero co przyszedłeś na ten świat. Bez zmartwień i trosk, nie umiejące nic, a jednak już mające małe marzenia: żeby mama dała znowu jeść, żeby tata częściej po brzuszku łaskotał. Gdzie to dzieciątko jest teraz? Może dusi się pod stertą szkolnych zmartwień i kłopotów, zawalone sprawdzianami i ocenami? Może schowałeś je wraz z ulubioną przytulanką na dnie kufra w piwnicy, by nie zobaczyli ich koledzy? Dlaczego to zrobiłeś? Przecież, w gruncie rzeczy, wszyscy jesteśmy dziećmi. Nawet twoi koledzy, którzy już myślą, że są wielce dorośli, bo przeklinają; nie uczą się w szkole, bo im się nie chce; nie słuchają się rodziców; ciągle siedzą w komputerze, grają w gry dozwolone od 16 roku życia. Oni już nie chcą marzyć, nie chcą być dziećmi. Ty, pod presją społeczeństwa, też się taki stajesz. Dlaczego? Ponieważ chcesz mieć przyjaciół, a żeby ich zdobyć musisz być ,,cool”? Nie musisz. Powinieneś mieć marzenia, cieszyć się z dzieciństwa, z tych wspaniałych lat, a jeśli twoi przyjaciele tego nie akceptują, nie mogą nazywać się twoimi przyjaciółmi. Nie poświęcaj swoich marzeń!

Jest też druga opcja. Jeśli upuścisz piórko, powinieneś dmuchnąć w nie od spodu. Wtedy wzniesie się do góry i dosięgnie gwiazd. Co to oznacza? Że to marzenie się spełni. Tylko ty ciągle czekasz na jakiś podmuch wiatru – a wiatru nie ma i marzenie spada na ziemię. Odpuszczasz je sobie, zniechęcasz się do niego. Dziwisz się, że upadło, a przecież to TY stałeś bezczynnie, czekając na cud. To TY łudziłeś się, że bez ciężkiej pracy osiągniesz cel. To TY byłeś taki leniwy, że myślałeś, że uda ci się przechytrzyć kolej rzeczy. I to TY załamujesz się teraz, bo nie potrafisz wziąć się za siebie, schylić, podnieść piórko i spróbować jeszcze raz, tyle że bez ,,pomocy” wiatru. Chciałeś mieć czerwony pasek na koniec roku? To dlaczego zamiast odrobić lekcje, grałeś w gry komputerowe i myślałeś, że spiszesz jutro od kolegi. Chciałeś nauczyć się grać na gitarze? Dlaczego w takim razie ciągle siedziałeś pod klasą z kolegami, zamiast pójść i zagadać z nauczycielem muzyki. Nie czekaj, aż marzenia same się spełnią, bo to niemożliwe. Możesz dokonać wszystkiego, jedynie jeśli będziesz ciężko i samodzielnie pracował na efekt. To chyba moment, w którym marzenia tracą w twoich oczach swoją delikatność, prawda? Czemu tak myślisz? Przecież to tylko piórko. Nie jest karą ani obciążeniem. Chciałeś tego. Droga do celu nie zawsze jest prosta i biegnie z górki. Nie jest autostradą, którą szybko osiągniesz to, co chciałeś. Mówisz, że nie jesteś zadowolony z rezultatu, choć przecież jeszcze do niego nie dobrnąłeś. Można to porównać do wchodzenia na górę; jesteś w połowie szlaku prowadzącego na nią, a już mówisz,  że nie ma po co dalej wchodzić, bo jak dotąd widoki nie są nadzwyczajne. W takim razie zastanów się. Czy w ogóle jesteś u kresu swych działań?

Każdy powinien mieć marzenia i dążyć do tego, by w końcu zostały spełnione. Nie ma głupich marzeń. Są tylko takie nierealne, np. prowadzenie w ogródku hodowli tęczowych jednorożców. Marzenia nie mogą być też żądzą. Muszą być dobre i nieść dobro. Może to dziwnie brzmi, ale taka jest prawda: takie małe pióro, taki – z początku – niewinny pomysł może wyrządzić krzywdę, a nawet zabić niejedną osobę... O czym mówię? O wojnie. Powstaje przecież przez żądzę jednej bądź nawet kilku osób, a konsekwencje są tragiczne. Jednak wiadomo – słowa, a nawet myśli mają moc. I takie piórka mogą zwyciężyć wojnę. Właśnie dzięki nim moja Ojczyzna jest na mapie świata. Dlaczego? Bo w ciężkich czasach wspaniali ludzie szli na bój z piórkiem przy sercu. Wraz z nim ginęli. Jak brzmiało? Żebym ja, ty i wszyscy Polacy z naszych czasów żyli w Wolnej i Niepodległej Polsce.



Herbata

 

                                                                                                      Lena Czerwińska kl. V c



Czasem jakiś zapach, smak, kolor bądź rzecz kojarzy się z dzieciństwem. Mam koleżankę, której   tym okresem kojarzą się maki. Mówi, że gdy była mała, często chodziła ze starszymi kuzynkami na pole, a one uczyły ją robić wianki właśnie z maków. Jeden kolega mówi, że gdy sięga pamięcią wstecz, to myśli o kolorze żółtym, bo takiego koloru miał ściany prawie we wszystkich pokojach, a nawet w przedszkolu. Mnie z dzieciństwem kojarzy i zawsze kojarzyć się będzie herbata.

Nie jakaś szczególna; nie miętowa, czarna, owocowa, zwykła, z szałwią... Po prostu herbata. Dlaczego? Wieczory spędzone przed tą najciekawszą dla ciebie książką. Tak bardzo ci się podobała, że nie chciałeś odłożyć jej na chwilę, więc próbowałeś pić gorący napój i jednocześnie czytać. Opierałeś książkę o ścianę przy biurku, podkładałeś pod książkę podkładki... Albo te ferie zimowe. Wróciłeś do domu z podwórka, w oczach błyszczały zabawne iskierki szczęścia. Na policzkach miałeś rumieńce, a na każdym elemencie ubioru łatwo było dostrzec płatki śniegu powolnie topiące się w domowym cieple. Usiadłeś przy stole, a mama przyniosła ci kubek gorącej herbaty. Piłeś ją i wspominałeś; jak to zbudowałeś fort ze śniegu, zbierałeś ,,amunicję” i czekałeś na przyjaciół. Śnieżki jedna po drugiej szybowały nad twoją głową. Raz dostałeś w ramię, potem twój kolega w nogę, jeszcze inny w głowę, a jeszcze inny w brzuch. I ten chłopak z naprzeciwka, który poślizgnął się na lodzie i upadł na wielką kupę śniegu. Reszta się pośmiała, a on naburmuszony oznajmił, że nie będzie się bawić w takie dziecinne gry i poszedł do domu. Z radością to wspominałeś i gdy trzeba było wrócić do szkoły, i znów siedzieć przez godzinę w ławce, lubiłeś wracać pamięcią do tamtych chwil. Jeszcze to zimowisko... Wsłuchiwałeś się w opowieści przyjaciół, żartowałeś i byłeś niezwykle szczęśliwy. Nawet oczy ci się śmiały! Uważałeś na wszystko, co mówili i wtrącałeś zabawne komentarze. Później przez bardzo długi okres ciągle powtarzałeś te historie. O tym jak Jaś zdenerwował swoich rodziców żartem na Prima Aprilis albo jak Marysia złamała nogę na lodowisku rok temu, bo tak rozmawiała z koleżanką, że wpadła na jakiegoś chłopaka. Gdy się przewróciła, poleciała (a raczej: poślizgnęła się) tak daleko, że odbiła się od bandy i musiała jakoś niefortunnie podwinąć nogę, bo koniec końców zrobiła szpagat. Jak później sama się śmiała, przynajmniej się tego nauczyła, choć na niewiele jej się to zdało, bo przez następne dwa miesiące miała zwolnienie z WF – u i gimnastyki. I tak piłeś tę herbatę łyk po łyku i wsłuchiwałeś się w coraz to nowsze opowiadania. Nieważne, czy zmyślone, czy prawdziwe; ważne, że opowiadali je przyjaciele.

A gdy twoje włosy posiwieją, skóra przestanie być tak jędrna, a na twarzy pojawią się zmarszczki, na stoliku wciąż będzie stał ten kubek, który dostałeś w dzieciństwie. W nim będzie brązowy płyn, niezwykle gorący. Swoje ciepło będzie rozprzestrzeniać nie tylko w twojej buzi i przełyku, ale również na sercu.

 

Dlaczego? Dlatego, że w tych kroplach herbaty są twoje wspomnienia z tych dalekich lat, gdy wszystko było takie proste...



System

 

                                                                                                      Lena Czerwińska kl. V c



Marionetka, za sznurki pociągana,

Bez umysłu, własnej woli,

Kontrolowana.

 

Krzyżak trzyma, Pan władczy, niełaskawy,

w sercu zimno, w głowie pieniądz

- System.

 

W cichej głowie, małym sercu marionetki

zapaliła się rebelii iskra, lalka

sznurki zrywa.

 

W oczach nadziei płomienie, Pan gniewem

unosi się nad kukiełką,

szczęśliwą.

 

Patrzą na nią wszyscy, siostry i bracia

z podziwem, a Pan włosy ze łba

zrywa.

 

Nie poddała się, ni konwencji, ni regułom,

Wykroczyła poza szereg klonów

Systemu.

A ty?



NATURA

 

                                                                                                        Franciszek Tołoczko kl. VII c

   

W górach pięknych i wysokich,

których szczyty śnieg pokrywa,

tam na hali poza lasem, mieszka Baca wraz z Juhasem.

Mają stado białych owiec i co rano na pastwisko,

wypędzają tam to wszystko.

Pomagają dwa owczarki, które strzegą tej gromadki.

Ochraniają przed wilkami, ale nie przed turystami.

Wielką zmorą dla Górali są turyści z kamerami.

Choć ta trasa jest zamknięta dla turystów to zachęta.

Baca ciągle coś próbuje, teraz wyższy płot buduje,

żeby owce spokój miały i się grzecznie wypasały.

Ale Obcy protestują i zakazu nie szanują.

Depczą tłumnie hale, szlaki, nie zważają na zwierzaki,

bo pamiątkę chcą mieć z gór, piękne selfie na tle chmur.

Czy to mądre jest z ich strony, że marnują ten zakątek,

przecież w Polsce i na świecie wiele pięknych miejsc znajdziecie.

Tam możecie odpoczywać i przyrodę też podziwiać.

Wszystko z głową trzeba robić by nikomu nie zaszkodzić.

Podziękuje wam natura, pola, lasy, woda, góra

bo pomyślcie co stracicie, gdy świat zrujnowany zobaczycie.



                                                      

KU MARZENIOM

                                                                                                  

                                                                                                          Barbara Danielewska  kl. VII e

          W odległej krainie...Tam - gdzieś daleko, za morzem, za rzeką, gdzie powstała ta historia, a w wielu sercach zakorzeniła się tajemnicza euforia.

          Historia spontaniczna, która powinna być logiczna, a więc nie przedłużając wstępu - rozpocznę od przedstawienia całego występu, bo życie nasze to cyrk niemały, kto nie zna roli ten nie pójdzie dalej.

          Dlaczego za wszelką cenę udajemy innych ludzi? Tu właśnie moja refleksja się budzi.

        Każdy z nas  ma w sobie coś wyjątkowego, dlatego nie przejmuj się kolego, że jesteś taki, siaki czy owaki, bo ktoś tam w górze stworzył Cię nie byle jakim.

        Pokochaj siebie i szczęście swoje, żebyś swych minut nie marnował za dwoje.

        Ciesz się każdą chwilą - mówię w tajemnicy, być czasu swego nie przespał na ulicy.

        Miej oczy dookoła głowy zawsze i  wszędzie, bo jaki człowiek był, taki jest i będzie.

        Rób w swoim życiu co Ci się zamarzy, zanim jakaś apokalipsa się nie przydarzy.

        Bądź zawsze silny i walcz o swoje, bo życie to walka zapamiętaj to sobie!

        Działaj tu i teraz, chodź ciężko czasami i tak kiedyś wszyscy będziemy prochami.

 

STATEK TAJEMNIC

                                Oliwia Michałowska kl. VII c

      Właśnie się obudziłam. Cała się trzęsę. Jest godzina 04:04. Siedzę przy biurku przy zapalonej lampce i zastanawiam się, co ja mam w głowie i jak to się stało.

   Ostatniego wieczoru zaciekawiło mnie, dlaczego właściwe ludzie muszą spać, co się dzieje wtedy z ich ciałem. Szukając informacji w intrenecie trafiłam na artykuł zatytułowany „świadome sny”. Po dokładnym zagłębieniu się w temat dowiedziałam się, że jest to inaczej „sen świadomy”, w którym to my decydujemy o całym jego przebiegu, tak jakby to była rzeczywistość. Po zapoznaniu się z zasadami jak to zrobić, przystąpiłam to działania.

   Okazało się, że wylądowałam na statku, na który sama poleciałam na dywanie niczym Jassmina z bajki Alladyna. Było to niezwykle ciekawe przeżycie. Otaczało mnie mnóstwo ludzi, których rzekomo nie znałam. W późniejszej części historii wszystkie obecne tam osoby przypomniały mi, gdzie i kiedy się z nimi widziałam. Byłam zdezorientowana. Kapitan poinformował mnie, że jest to machina czasu oraz, że w dowolnym momencie mogę zejść do gruszy dziobowej, aby móc przenieść się w dany moment mojego życia, lecz moje działanie byłoby nieodwracalne. Po usłyszeniu jasnego komunikatu udałam się do „sali przemyśleń”. Usiadłam wygodnie w fotelu i analizowałam czy ta wyprawa jest dobrym pomysłem. Zastanawiałam się przez kilka godzin, aż w końcu zdecydowałam się na jej realizacje.

    Stoję przez komputerem wybierając okres do którego chcę się przemieścić. Wybrałam rok 2014. Po zatwierdzeniu wybranej czynności wsiadłam do tajemniczej tuby. W chwili w której zamknęły się drzwi usłyszałam przeraźliwy krzyk i zgrzyt zębów. Całe moje życie przeleciało mi przed oczami. W tamtym momencie jeszcze nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo złego wyboru dokonałam. Moim celem podróży było naprawienie kilku błędów z przeszłości.

     Ocknęłam się w moim starym domu z dzieciństwa. Pamiętałam jedynie, że cofnęłam czas oraz co muszę zrobić, nie wiedząc dlaczego i na co. Tata zawołał mnie na śniadanie, po czym zawiózł do szkoły. Przed wejściem do klasy nie postawiłam kumpeli „haka,’ dzięki czemu nie pokłóciłam się z nią tego dnia, co wcześniej zapoczątkowało zerwanie naszej wieloletniej przyjaźni. Tydzień później rodzice zapytali mnie, czy chciałabym chodzić w następnych latach do klasy sportowej. Moja odpowiedź w odróżnieniu od tej wcześniejszej była twierdząca. Po uzgodnieniu kilku kwestii wyszło na to, że zmieniłam szkołę i uczyłam się grać w siatkówkę. Po kilkunastu miesiącach, zostałam kadrowiczką drużyny mojego miasta w tym sporcie. Z roku na rok stawałam się coraz lepsza, aż w końcu spełniłam swoje marzenia. Zostałam przyjęta do polskiej reprezentacji w piłce siatkowej. Ciężko trenowałam i uczestniczyłam we wszystkich meczach. Kiedy osiągnęłam sukces moja koleżanka wyparła się mnie i straciłam kontakt ze wszystkimi rówieśnikami. Wszystkie moje sekrety, historie, które kończyły się zdaniem „tylko nie mów nikomu” zostały ujawnione osobom trzecim. Po tym incydencie wszyscy mieli mnie za wariatkę, przez co przestałam kolegować się ze znajomymi z dzieciństwa. Wtedy wiedziałam, że moja kariera jest dla mnie najważniejsza i że jest to moje powołanie. Niestety, na jednym z treningów źle upadłam z ataku łamiąc nogę. Świat mi się zawalił, zostałam bez niczego. Zdałam sobie sprawę, co właściwie się stało. Lekarz postawił diagnozę, że moja noga została poważnie uszkodzona i nie ma możliwości, abym kiedykolwiek wróciła na boisko. Otrzymałam kartkę na której było opisane moje dalsze życie, gdybym nie cofnęła czasu. Było ono tak piękne, że cała zalałam się łzami, porównując je z tym, które miałam po dokonaniu tego wyboru.

    Oto koniec mojej historii z tej nocy. W tym momencie po przelaniu mojego snu na papier już się uspokoiłam. Postanowiłam, że szybko napiszę wnioski z mojego przeżycia i pójdę dalej spać, bo jutro czeka mnie trudny sprawdzian z matematyki.

     Reasumując, nasz los jest zapisany gdzieś, tam w gwiazdach. Nie możemy zmienić przeszłości, ponieważ ona jest fundamentem teraźniejszości i horyzontem przyszłości.